Pchacz czy chodzik

Photo of author
Written By Korneliusz Nowicki

Witam. Dziękuję za przeczytanie tego artykułu

Pchacz czy chodzik

Pchacz czy chodzik, czyli czy i czym wspomagać naukę chodzenia u dzieci?

Dziś nasz wpis powstał z powodu komentarzy, które przeczytaliśmy na Instagramie. Dotyczyły postu, w którym Zuzia używała pchacza w nieprawidłowy sposób.

Opisywany post:

Na końcu to był pchacz, prawda? #naukachodzenia #kombinator #spryciarz #coreczkatatusia #instababy

Użytkownik Artur Wygryz (@tata_na_asapie) opublikowany film (@tata_na_asapie) 17 Paź, 2016 o 14:45 PDT

Komentarze, o których mowa:

Nie kupię tego synowi. Boję się o jego kręgosłup i biodra.

To raczej obawiamy się chodzika, a nie pchacza…

Jaki wpływ może to mieć na kręgosłup i biodra?

Czytając te komentarze (było ich wiele więcej), przypomniałem sobie, że ja także miałem podobny dylemat dwa miesiące temu. A nawet miałem małą polemikę z moją mamą, która popiera chodzik, jak już widzieliście w filmie na Instagramie – wybraliśmy pchacz.
Krótko opiszę moje argumenty. Chętnie także posłucham Waszych opinii i dowiem się o Waszych doświadczeniach.

Ja sam wychowałem się z chodzikiem, tak samo jak moja młodsza siostra, która jest ode mnie 10 lat młodsza. Moja postura kręgosłupa nie jest idealna (przyczyn jest kilka), ale siostra jest prosta jak strzała i ma doskonałe zdrowie.
Głównym argumentem mamy za chodzikiem był fakt, że my wyrosliśmy z chodzików bez problemów. Na Instagramie pojawiają się również podobne opinie.

Drugim argumentem za chodzikiem były częste siniaki na twarzy mojej córki. Wiadomo, że dziecko w chodziku dużo rzadziej upada i nie natyka się na stoły czy krzesła, ale ma to swoje plusy i minusy.

Wybraliśmy pchacz z dwóch powodów. Po pierwsze, Zuzia decyduje, kiedy chce stać i chodzić, a kiedy odpoczywać. Również uczy się zachować równowagę, gdy pchacz rusza do przodu. Dla małego dziecka to bardzo trudne, ale Zuzia miała ogromną frajdę.
Pchacz został nam też polecony przez znajomego, który kupił go po tym, jak jego córka zaczęła chodzić po mieszkaniu z taboretu.

Przeczytaj więcej artykułów  Pokrój pomidory i włóż je do słoika jeszcze we wrześniu Dodaj dwa produkty a zimą im się nie

Początkowo nie było łatwo, Zuzia często lądowała na tyłku, a czasami nawet na twarzy. Ale szybko się podnosiła i próbowała dalej.
Teraz jest w fazie nauki skręcania i zawracania. Znowu pojawiają się siniaki, ale jest niesamowicie podekscytowana. Szczególnie, gdy jej udaje się zawrócić i utrzymać równowagę.

Pchacz ma też dla niej wiele zastosowań. Lubi po nim wdrapywać się (oh!) i jeździć na nim, oraz bawić się nim.

Przed ostateczną decyzją o pchaczu czytaliśmy kilka artykułów i wątków na forach.
Większość z nich krytykowała chodziki. Najczęściej spotykałem opinie, że obciążają kręgosłup i powodują lenistwo u dzieci. Podobno niemowlaki, które korzystały z chodzików, zaczynały chodzić samodzielnie nawet o 2-3 tygodnie później niż ich rówieśnicy, którzy ich nie używali. Niestety, nie znalazłem informacji o ilości badanych grup.

Poniżej zgromadziłem listy wad i zalet zarówno chodzika, jak i pchacza, które znalazłem w sieci lub miały zastosowanie do naszej sytuacji.

Zalety chodzika w porównaniu z pchaczem

  • Ryzyko stłuczenia – Pchając pchacza, dziecko może łatwo stracić równowagę i przewrócić się, a także uderzyć się. To ryzyko jest praktycznie zerowe w przypadku chodzika.
  • Mniejsza mobilność – Dziecku trudniej zmienić kierunek spaceru w pchaczu. Skręcanie i zawracanie wymaga większych umiejętności motorycznych.

Zalety pchacza w porównaniu z chodzikiem

  • Nauka upadania – Chodzik jest jak bańka, która chroni dziecko przed uderzeniami. To utrudnia naukę poprawnego upadania.
  • Wzmacnianie mięśni odpowiedzialnych za chodzenie – Różne grupy mięśni pracują, gdy dziecko chodzi w chodziku lub korzysta z pchacza. Pchacz stymuluje te same mięśnie, które są używane podczas samodzielnej nauki chodzenia.
  • Nauka oceny odległości – Dziecko nie uczy się oceniać odległości w chodziku.
  • Rozwijanie zmysłu dotyku – Dziecko w chodziku nie dotyka praktycznie niczego poza tym, co jest na tacce przed nim. Korzystając z pchacza, dziecko może zatrzymać się w dowolnym miejscu i dotknąć tego, co napotka na swojej drodze (czasami można to uznać za wadę ;)).
  • Brak deformacji stóp – Chodzenie w chodziku powoduje nieprawidłowe ułożenie stóp dziecka. Niemowlak porusza się na palcach i nie przenosi ciężaru ciała z jednej nogi na drugą. To zwiększa ryzyko nieprawidłowego ukształtowania stóp.
  • Samodzielność – To dziecko decyduje, czy, kiedy i jak długo chodzi. Uważam, że dziecko najlepiej wie, czy ma ból kręgosłupa, przemęczone mięśnie i w takim przypadku siada, aby odpocząć. W chodziku nie ma takiej możliwości.
Przeczytaj więcej artykułów  Nigdy nie dodawaj tego składnika do rosołu Ma fatalny wpływ na zdrowie

Czy lepszy dla kręgosłupa i bioder jest pchacz czy chodzik?

Z wielu opinii ortopedów wynika, że pomimo wszystko lepszy jest pchacz. Zwracają oni uwagę nie tylko na pracę innych mięśni, obciążenie kręgosłupa i deformację bioder, ale przede wszystkim stwierdzają, że chodziki nie przyspieszają, a wręcz opóźniają proces nauki chodzenia.

Niektóre kraje poważnie traktują opinie lekarzy i na przykład w Kanadzie oraz w Krajach Skandynawskich sprzedaż chodzików jest zabroniona.

Niektóre kraje poważnie traktują opinie lekarzy i na przykład w Kanadzie oraz w Krajach Skandynawskich sprzedaż chodzików jest zabroniona.

Dodaj komentarz